Niebo

 

Sępolno. Właściciel mieszkania, które chcemy obejrzeć utknął w korku i spóźni się kilka minut. Stoimy obie z siostrą na klatce schodowej, na którą, wracając ze sklepu, wpuścił nas jeden z sąsiadów. Niósł w jednorazówce poranne zakupy: bułki, serek wiejski i pomidor – pewnie część tylko składników nieśpiesznego, emeryckiego śniadania.  Czytaj dalej