Gra

S

złam przez Iffley za mężczyzną pchającym wózek z dzieckiem. I już za pięć kroków miałam go wyminąć, kiedy na niego spojrzałam. On w tej samej chwili odwrócił się w moją stronę i przez ułamek sekundy oboje, równie zaskoczeni napotkaniem czyjegoś wzroku, patrzyliśmy sobie w oczy. Odwróciłam głowę, trochę speszona tym, że moja próba obserwacji innego człowieka została przez niego zauważona i szłam dalej, starając się udawaną naturalnością zamaskować moje zmieszanie. Ale on, mimo mojego, jak mi się zdawało, wprawnego aktorstwa, chyba wszystko zauważył, bo od razu zaczął gwizdać. Gwizdał na melodię popularnej, dziecięcej melodii “Head and shoulders, knees and toes…”. I czułam, że nie do dziecka w wózku pogwizduje ale do mnie. Przyspieszyłam więc kroku, żeby jak najszybciej zniknąć z pola jego widzenia i nie karmić go potrzebą wygwizdywania tej melodii, ale ona goniła mnie i odbijała się echem od kamiennych murów na pustej ulicy. Nagle ktoś zaczął otwierać wielką, białą bramę, żeby wyprowadzić samochód z podjazdu. Mężczyzna, najwyraźniej zawstydzony obecnością kogoś trzeciego i zdawszy sobie sprawę z tego, na jak wiele sobie wobec mnie pozwolił, umilkł. Byłam wolna! Właściciel samochodu nieświadomie wybawił mnie z tej niezręcznej sytuacji.

Mężczyznę z wózkiem zostawiłam daleko za sobą, ale gwizdanie znowu mnie dogoniło. Tym razem w rowerzyście jadącym z naprzeciwka. Minął mnie, a ja potroiłam swoją uważność.

Chwilę później zobaczyłam Chińczyka w płaskim berecie jadącego na rowerze i od razu wszystko zrozumiałam. To była gra i to świat się ze mną bawił! Przedstawiał mi sytuację, z której miałam zapamiętać jedną rzecz. Potem musiałam znaleźć kolejną okoliczność, używając jako klucza tego, co zapamiętałam z poprzedniej, a w zamian wziąć z tej nowej coś innego i tak dalej, na zasadzie wymiany… Wzięłam gwizdanie od mężczyzny z dzieckiem, zostawiłam je z rowerzystą, od niego z kolei wzięłam rower, który został z Chińczykiem. Chińczyk z kolei wydał mi się niezrozumiały… Czy zaraz spotkam drugiego?

Ale nie! To właśnie o to niezrozumienie chodziło. Widocznie świat przeszywał mnie na wskroś i wiedział o mnie wszystko. Pojęłam to dopiero, kiedy wchodziłam na Folly Bridge. Poczułam wtedy NIEZROZUMIAŁY zapach. Był tak niezrozumiały, jak niezrozumiałe było dla mnie kolejne powiązanie, jakie miałam wyciągnąć. Pachniały jakby kwiaty konwalii, jaśminu czy bzu… Jednak nic o tej porze nie kwitło. Był środek zimy i dookoła nadal było szaro i ponuro. Chcąc znaleźć źródło zapachu robiłam krok w tę stronę, to w inną, ale zawsze go gubiłam. Poszłam więc dalej, teraz już kompletnie nie wiedząc czego mam się spodziewać. Jednak chyba właśnie o to tej wyższej sile, która się ze mną bawiła, chodziło. Teraz, kiedy byłam już w stu procentach w grze, gotowa na kolejną łamigłówkę, nic więcej się nie wydarzyło, co, jak się okazało, też było częścią zabawy moją osobą. Jest taki stary dowcip na prima aprilis. Zapowiada się komuś, że się go nabierze i ten ktoś czeka przez cały dzień, nieustannie gotowy, ale nic się nie wydarza. A kiedy pod koniec dnia przychodzi z pretensjami do osoby, która obiecała żart, okazuje się, że wszystko się spełniło. To “nic” było obiecanym żartem. Mógł on zaistnieć tylko w połączeniu z oczekiwaniem. I właśnie w taką grę wciągnął mnie świat. Zrozumiawszy zasady miałam ochotę na więcej, ale już do końca dnia nic się z niczym nie łączyło…

 

4 myśli nt. „Gra

  1. Doczekałem się! Wydałoby się, że zwyczajny spacer po Iffley nie przysporzy większych niespodzianek, a tu takie coś. Powiem Ci, że nie lada łamigłówkę mi zgotowałaś. Odjazd jak zawsze (: PS. Prima aprilis się zbliża, już wiem na co muszę uważać.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.